• Monika

TEN moment już za Wami? Co teraz?

Aktualizacja: mar 29


Pierwszy wpis na blogu to coś w rodzaju „zaręczyn”, mówię tak i zaczynam zastanawiać się co dalej? Jakie treści będą Was interesowały, jak mogę Wam pomóc i jak zachęcić Was do kontaktu… Mam nadzieję, że będziecie tu zaglądać! Jeśli macie jakieś pytania- śmiało! Piszcie, a ja postaram się pomóc.


TEN moment już za Wami? Co teraz?


Chwila na którą czekałaś w końcu nadeszła, na palcu błyszczy wymarzony pierścionek, a Twojej głowie pojawia się milion myśli… Od czego zacząć, gdzie pójść najpierw, gdzie szukać…? Spokojnie, to wszystko tylko tak groźnie wygląda.

Zacznijcie od rozmowy, sami we dwoje. Powiedzcie sobie nawzajem, jak wyobrażacie sobie dzień Waszego ślubu. Kiedy ma się odbyć, jaki rodzaj ceremonii Was interesuje, w jakim miejscu ma się odbyć. Wstępnie pomyślcie też nad liczbą gości, gdyż będzie to rzutowało na obiekcie weselnym, jakiego będziecie musieli szukać. Nie dajcie sobie wejść na głowę… 😉 to jest WASZ dzień! Oczywiście, jeśli tylko macie ochotę, zapytajcie o zdanie Waszych najbliższych, ale decyzję podejmijcie sami.

Data wybrana? Do ślubu macie 2 lata albo mniej? Nie odkładajcie na później najważniejszych elementów. Jeżeli decydujecie się na ślub konkordatowy, udajcie się do parafii, w której chcecie się pobrać i zarezerwujcie termin, im wcześniej tym większa szansa na fajną godzinę ceremonii (najbardziej popularna jest godzina 16:00)!

Teraz czas na salę weselną! Pamiętajcie, że w najbardziej popularnych salach w waszej okolicy na termin możecie czekać nawet 3 lata. Zacznijcie się zatem rozglądać bo decyzja nie należy do najłatwiejszych. Dlatego może warto skorzystać z pomocy? 😉

Kiedy dwa najważniejsze elementy układanki są na właściwym miejscu, czas na pozostałe: pora znaleźć wymarzonych podwykonawców, przejrzeć setki zdjęć i ofert, dotrzeć do sprawdzonych opinii, przeanalizować oferty. Obecnie na rynku jest mnóstwo firm z każdej kategorii, wybór jest bardzo duży, ale również łatwiej trafić na kogoś, kto ostatecznie nie sprosta naszym wymaganiom i finalnie nie wszystko będzie wyglądało tak, jak na zdjęciach. Sprawdzajcie wszystko dokładnie, sama po sobie wiem, jak łatwo można popełnić błąd, ponieważ nie tak dawno sama byłam na Waszym miejscu. Jeśli macie jakieś wątpliwości pytajcie, lepiej zapytać dwa razy o to samo, niż później żałować 😉

Zbierajcie inspiracje, Pinterest to prawdziwa skrzynia pełna pomysłów, ale bierzmy poprawkę na to, że nie wszystko może w naszych realiach wyglądać jak z obrazka, a stylizowane sesje są bardzo popularne w mediach społecznościowych. Komunikacja np. z florystką będzie dużo przyjemniejsza i szybsza, jeśli pokażecie jej na zdjęciu, czego się spodziewacie. Ostatnio przeglądając swoją tablicę, odnalazłam inspiracje na mój bukiet ślubny… 😉 Mój bukiet wyglądał niemal identycznie. Zatem inspirujcie się i nie bójcie się marzyć, spełniajcie Wasze ślubne sny!


Mam nadzieję, że kolejne wpisy pomogą Wam przygotować się do dnia ślubu i że dzięki nim poznamy się bliżej!

32 wyświetlenia
  • Facebook
  • Pinterest
  • Instagram